Nie wiem jak Wy, ale ja już zaczęłam odczuwać pierwsze oznaki zimy. I moje usta też. Jak co roku mam z nimi fatalny wprost problem, bo zupełnie nie radzą sobie z wiatrem i niskimi temperaturami, a w domu – z ogrzewaniem. I tak oto każdego ranka są wysuszone na wiór. Postanowiłam więc poszperać i poszukać czegoś, co mogłoby mi pomóc. Przy okazji dzielę się tym z Wami
Może zresztą znacie jakieś dobre sposoby, które mogą mi pomóc?
1. Zaczynamy od wewnątrz
Czyli od witamin dostarczanych organizmowi. W przypadku przesuszonych ust i skóry najwazniejsza jest witamina E. Należy łykać ją systematycznie, niekoniecznie samą, moze być po prostu w kompleksowym suplemencie. Pamiętam jednak domowy sposób mojego taty (jest fanatykiem dbania o skórę;)), który pomagał w przypadku, gdy już dopadł Cię niedobór. Kapsułkę witaminy E należy przekłuć i zawartość rozsmarować bezpośrednio na skórze ust. Zostawić na dłuższą chwilę, aby cokolwiek się wchłonęło. Można powtarzać raz dziennie w okresie, kiedy są one narażone na przesuszanie. Acha, jeśli chcecie to na noc możecie jeszcze stosować tłustą maść z witaminą A.

kompleks witamin nigdy nie zaszkodzi (fot. Capivit)
2. Codzienna pielęgnacja
Czyli pomadki ochronne! Nie warto bez nich wychodzić z domu. Ja mam osobiście taki problem, że je uwielbiam, ale zawsze gubię. Musiałam więc znaleźć coś zamiast nich. I tak oto w mojej torebce na stałe zamieszkała ona – wazelina kosmetyczna o smaku truskawkowym. Jest bardziej tłusta i dłużej utrzymuje się na ustach, więc nie muszę trzymać jej w kurtce, a dzięki temu rzadziej mogę ją zgubić;) Poza tym świetnie pachnie i daje uczucie nawilżenie. Osobiście polecam! Jeśli jednak wybierzecie pomadkę, to koniecznie taką, która nie zawiera alkoholu!

wazelina o różnych smakach (fot. www.anna.nowadeba.pl)
3. Trochę przyjemności, czyli domowe sposoby
Mój ulubiony domowy sposób na piękne usta to miód. Smarowanie ust miodem znacznie je wygładza i odbudowuje. Codziennie można stosować taką słodką maseczkę:) Podobno działa też olejek rycynowy. Sama nie stosowałam, ale mam koleżankę o idealnie gładkich ustach, która go bardzo poleca. No i jeszcze masowanie ust miękką szczoteczką do zębów (z naturalnego włosia!). Pomaga, ale tylko jeśli nie masz popękanych ust.
Mam nadzieję, że pomogłam:) Teraz jeszcze muszę coś wymyślić dla moich biednych dłoni.